Cześć wszystkim,
po zeszłorocznej, pierwszej edycji The Grand Norway Tour wiem jedno — to był strzał w dziesiątkę, dlatego w tym roku robimy drugą edycję.
Porsche naprawdę odnajduje się w Norwegii. Gładki asfalt, masa zakrętów, bardzo mały ruch i do tego widoki, które robią robotę same z siebie. Jedziesz i masz wrażenie, że te drogi powstały dokładnie pod takie auta.
Do tego cisza, przestrzeń i brak typowej turystyki. To miejsce, gdzie po prostu dobrze się jeździ i gdzie można na chwilę odciąć się od wszystkiego.
Dlaczego końcówka maja? Bo to moment, kiedy część dróg dopiero się otwiera po zimie. Trafiają się odcinki, gdzie jedziesz między ścianami śniegu wyciętymi przez pługi, czasem naprawdę wysokimi. To robi klimat, którego nie złapiesz w środku sezonu.
Trasa jest ułożona tak, żeby każdego dnia było co robić za kierownicą. Góry, fiordy, techniczne odcinki i długie łuki. Momentami wygląda to tak, jakby ktoś te drogi projektował pod auta sportowe.
Grupa jest mała, maksymalnie 10 załóg, więc nie ma chaosu ani tłumu.Spotykamy się w Danii, w Aalborgu. Dojazd na miejsce jest we własnym zakresie.
Jeśli ktoś nie chce jechać autem z Polski, mogę pomóc zorganizować transport samochodu na Lohr do Aalborga, a uczestnicy mogą dolecieć samolotem, na miejscu jest lotnisko. To już kwestia indywidualna.
W skrócie to kilka dni naprawdę dobrej jazdy po Norwegii, 911 kilometrów tras, które robią robotę za kierownicą, do tego fiordy, wodospady, góry i przeprawy promowe.
Jeśli ktoś chce przejechać się swoim Porsche w takich warunkach i poczuć, o co w tym chodzi, to warto.
Wrzucam poniżej link do formularza zgłoszeniowego.
Jak coś, zapraszam do kontaktu
Ps. Kto był w zeszłym roku, ten wie o co chodzi.
Link do formularza
https://forms.gle/XPLNqrmab4wMFSEPA